

Czy wiedzą Państwo, że historia filantropii w Polsce sięga XII wieku? Monografia autorstwa Ewy Leś to podsumowanie 800 lat działań
dobroczynnych i filantropijnych. Sądzimy, że publikacja ta powinna
znaleźć się w bibliotece każdej organizacji działającej dla dobra
publicznego. Wierzymy, że dostarczy Państwu wielu cennych przykładów i
inspiracji do pracy, doda skrzydeł tym, którzy kontynuują tę piękną i
społecznie użyteczną tradycję oraz powiększy grono współczesnych
filantropów.
Pierwszym filantropem zwykło się nazywać mitycznego Prometeusza, który
tak bardzo kochał ludzi, że aby dostarczyć im ogień, sprzeciwił się
woli bogów i został skazany na wieczne wyjadanie wątroby przez sępa.
Ten odległy i niezbyt zachęcający przykład nie wszystkich jednak
odstraszył: w każdej kolejnej epoce i w każdym niemal zakątku świata
mamy do czynienia z postawami filantropijnymi.
Greckie pojęcie philanthropos oznaczało postawę pełną współczucia dla
innych, ale rozumianą szeroko - jak w micie o Prometeuszu - jako
niesienie pomocy, przekazywanie wiedzy i poświęcenie. Już w starożytnym
Rzymie za sprawą między innymi Caiusa Cilniusa Maecenasa, opiekuna
artystów, zrozumiano, że mądrze uprawiana filantropia może kształtować
politykę społeczną.
Chrześcijańskie średniowiecze pod postacią "caritas" dodało do tego
swój okruch miłości bliźniego, czerpiąc inspirację z dzieła św.
Augustyna, św. Franciszka i św. Tomasza, którzy nakazywali pomoc
najuboższym. Od tej chwili wyodrębnić można dwa nurty dobroczynności:
miłosierdzie wynikające z nakazu religijnego i filantropię nawiązującą
do świeckiej idei humanitaryzmu.
"Krótka histora filantropii w Polsce"
przygotowana przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce na podstawie książki Ewy Leś "Zarys historii dobroczynności i
filantropii w Polsce"
[plik pdf do pobrania]
